Wada ukryta u psa

Zakup psa, zwłaszcza rasowego albo przeznaczonego do hodowli, wystaw, sportu czy określonego trybu życia, bardzo często wiąże się z dużym wydatkiem i konkretnymi oczekiwaniami kupującego. Problem pojawia się wtedy, gdy już po zawarciu umowy ujawniają się schorzenia, wady rozwojowe albo inne cechy, które istniały wcześniej, ale nie były widoczne w chwili odbioru zwierzęcia. W takim przypadku pojawia się pytanie, czy mamy do czynienia z tak zwaną wadą ukrytą u psa i jakie prawa przysługują kupującemu.

Przy sprzedaży między osobami prywatnymi zasadniczo stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi. Jeżeli natomiast sprzedawcą jest przedsiębiorca, a kupującym konsument, zastosowanie ma ustawa o prawach konsumenta i przepisy o braku zgodności towaru z umową. To rozróżnienie wpływa na podstawę roszczeń, terminy i sposób formułowania reklamacji.

Spis treści

Czym jest wada ukryta u psa w świetle prawa

Punktem wyjścia jest to, że zgodnie z obowiązującymi przepisami zwierzę nie jest rzeczą, jednak w sprawach nieuregulowanych odrębnie do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. To właśnie dlatego sprzedaż psa ocenia się z perspektywy przepisów o umowie sprzedaży, odpowiedzialności sprzedawcy za wadę oraz – gdy kupującym jest konsument, a sprzedawcą przedsiębiorca – także z uwzględnieniem przepisów o ochronie konsumenta.

W praktyce prawnej wada nie oznacza wyłącznie widocznej choroby czy urazu. Istotą problemu jest przede wszystkim niezgodność z umową. Oznacza to, że pies może być dotknięty wadą wtedy, gdy nie ma cech, o których istnieniu zapewniał sprzedawca, nie nadaje się do celu znanego sprzedawcy przy zawieraniu umowy albo jego stan odbiega od tego, czego kupujący mógł rozsądnie oczekiwać po ustaleniach stron. Jeżeli więc sprzedawca zapewniał, że pies jest zdrowy, nadaje się do hodowli, nie ma wad genetycznych, posiada określone predyspozycje użytkowe albo spełnia cechy typowe dla danej linii czy rasy, takie zapewnienia mogą mieć istotne znaczenie prawne.

Wada ukryta u psa najczęściej dotyczy takich problemów, które nie były możliwe do uchwycenia przy zwykłych oględzinach w chwili zakupu, a ujawniają się dopiero po czasie. Chodzi zwłaszcza o schorzenia wrodzone, dziedziczne albo rozwijające się stopniowo, których źródło istniało już wcześniej, mimo że objawy pojawiły się później. W praktyce spory często dotyczą wad neurologicznych, chorób oczu, wad serca, wnętrostwa, dysplazji stawów biodrowych lub łokciowych, a także innych nieprawidłowości wpływających na zdrowie, wartość psa lub możliwość wykorzystania go zgodnie z celem zakupu.

Z prawnego punktu widzenia kluczowe znaczenie ma nie tylko sam moment ujawnienia objawów, ale przede wszystkim odpowiedź na pytanie, czy przyczyna tej nieprawidłowości istniała już w chwili wydania psa kupującemu. To właśnie ten element najczęściej przesądza o tym, czy można mówić o wadzie obciążającej sprzedawcę. W razie sporu znaczenie zyskują więc dokumentacja weterynaryjna, opinie lekarzy weterynarii, wyniki badań, rodowód, informacje o linii hodowlanej oraz treść ogłoszenia i zapewnień składanych przed zawarciem umowy. Orzecznictwo podkreśla przy tym, że dla skutecznego dochodzenia roszczeń trzeba wykazać istnienie wady i jej związek ze stanem istniejącym już w chwili sprzedaży. 

Jaki reżim prawny ma zastosowanie do sprzedaży psa

Sprzedaż między osobami prywatnymi albo między przedsiębiorcami

Jeżeli pies został kupiony od osoby prywatnej, co do zasady zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi. Sprzedawca odpowiada za wadę, która istniała już w chwili wydania psa kupującemu albo wynikała z przyczyny obecnej już w tym momencie. Oznacza to, że odpowiedzialność może obejmować również takie schorzenie, które stało się widoczne dopiero po pewnym czasie, ale miało swoje źródło jeszcze przed sprzedażą. Sprzedawca nie ponosi natomiast odpowiedzialności za wadę, o której kupujący wiedział przy zawieraniu umowy.

Sprzedaż przez przedsiębiorcę konsumentowi

Jeżeli sprzedawcą psa jest przedsiębiorca, a kupującym konsument, zastosowanie mają przepisy ustawy o prawach konsumenta, a nie kodeksowe zasady rękojmi. Ustawa przewiduje, że towar jest zgodny z umową wtedy, gdy odpowiada między innymi opisowi, jakości, przydatności do celu uzgodnionego z konsumentem oraz typowym cechom, których można rozsądnie oczekiwać. Przedsiębiorca odpowiada za brak zgodności istniejący w chwili dostarczenia i ujawniony w ciągu dwóch lat od tej chwili, a jeżeli problem ujawni się w tym okresie, domniemywa się, że istniał już przy dostarczeniu, chyba że zostanie wykazane inaczej albo nie da się tego pogodzić ze specyfiką sprawy.

Jakie prawa ma kupujący po ujawnieniu wady ukrytej u psa

Przy rękojmi kupujący może żądać obniżenia ceny, odstąpić od umowy, żądać usunięcia wady albo wymiany na rzecz wolną od wad. W realiach sprzedaży psa najbardziej praktyczne znaczenie mają zwykle obniżenie ceny oraz odstąpienie od umowy. Odstąpienie nie jest jednak dopuszczalne, jeżeli wada jest nieistotna. Kodeks cywilny przewiduje też możliwość dochodzenia naprawienia szkody poniesionej wskutek zawarcia umowy bez wiedzy o wadzie, w tym zwrotu kosztów zawarcia umowy, przewozu, przechowania czy niektórych nakładów.

Czas odgrywa w tych sprawach istotną rolę. Przy rękojmi sprzedawca ponosi odpowiedzialność za wadę ujawnioną w ciągu dwóch lat od wydania psa kupującemu. Roszczenie o usunięcie wady lub wymianę przedawnia się co do zasady po roku od dnia stwierdzenia wady, a w tym samym terminie można złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy. Wyjątek zachodzi wówczas, gdy sprzedawca wadę podstępnie zataił – w takim przypadku upływ powyższych terminów nie pozbawia kupującego ochrony prawnej.

Przy sprzedaży konsumenckiej zasadą jest najpierw żądanie naprawy albo wymiany. Dopiero gdy przedsiębiorca odmówi, nie zrobi tego w rozsądnym czasie, problem nadal występuje albo brak zgodności jest istotny, konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. Przedsiębiorca powinien też odpowiedzieć na reklamację w terminie 14 dni od jej otrzymania; brak odpowiedzi w tym czasie oznacza uznanie reklamacji.

Napisz nam, w czym możemy Ci pomóc

Badanie weterynaryjne przed zakupem i znaczenie dowodów

Badanie weterynaryjne przed zakupem nie jest ustawowym warunkiem ochrony, ale w praktyce ma bardzo duże znaczenie dowodowe. Jeżeli kupujący wiedział o konkretnej wadzie w chwili zawarcia umowy, sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności za tę wadę. Z drugiej strony, jeżeli dokumentacja z chwili sprzedaży nie potwierdza problemu, a schorzenie ujawnia się później, może to wzmacniać argument, że wada miała charakter ukryty albo że jej przyczyna istniała już wcześniej.

W sprawach dotyczących psa szczególne znaczenie mają: umowa, ogłoszenie sprzedażowe, korespondencja między stronami, książeczka zdrowia, wyniki badań, informacje o szczepieniach, odrobaczeniach, dokumentacja hodowlana oraz opinia lekarza weterynarii. Z punktu widzenia prawa istotne jest nie tylko to, że pies zachorował, lecz przede wszystkim to, czy da się wykazać, że wada albo jej przyczyna istniała już w chwili wydania psa kupującemu.

Podsumowanie

Po zauważeniu problemu zdrowotnego u psa warto działać bez zbędnej zwłoki. Najważniejsze jest zgromadzenie dokumentacji weterynaryjnej oraz formalne poinformowanie sprzedawcy o stwierdzonej wadzie wraz z wyraźnym wskazaniem swojego żądania. Sama wada ukryta u psa nie przesądza jeszcze o wyniku sprawy, ale daje kupującemu konkretne instrumenty ochrony. Największe znaczenie mają trzy elementy: prawidłowe ustalenie podstawy prawnej, szybka reakcja po ujawnieniu problemu oraz staranne udokumentowanie stanu psa i treści zapewnień złożonych przy sprzedaży.

prawnik Michał Myśliwy

Prawnik
Michał Myśliwy

Prawnik i praktyk w obszarze ochrony danych osobowych oraz compliance. Od momentu wejścia w życie RODO aktywnie pełni funkcję Inspektora Ochrony Danych w spółkach akcyjnych i spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu rozwiązań z zakresu ochrony danych i compliance, opartych na realnych procesach biznesowych, ryzykach oraz odpowiedzialności zarządczej.

Udostępnij ten post
Facebook
LinkedIn