Zakup na raty a koszty uzyskania przychodów 

Coraz więcej przedsiębiorców wybiera zakupy na raty, ponieważ jest to wygodny sposób na rozwój firmy bez jednorazowego wydawania dużych pieniędzy. Dzięki temu można kupić komputer, maszynę, telefon, meble biurowe czy oprogramowanie i zapłacić za nie w ratach – na przykład przez kilka lub kilkanaście miesięcy. Dla firmy to rozwiązanie bezpieczne i praktyczne, bo pozwala zachować płynność finansową. Ale wielu właścicieli firm zastanawia się: czy zakup na raty można wrzucić w koszty uzyskania przychodu? A jeśli tak, to w jakim momencie i w jakiej wysokości?

Wielu przedsiębiorców myśli, że skoro płaci raty co miesiąc, to właśnie wtedy powstaje koszt. Niestety, to częsty błąd. W podatkach nie liczy się sposób płatności, tylko to, co się kupuje i kiedy powstało zobowiązanie. Raty, gotówka czy kredyt – to tylko forma finansowania, a nie oddzielny sposób rozliczenia. Ważne jest, żeby zakup był związany z działalnością gospodarczą i był udokumentowany, czyli potwierdzony fakturą, umową i dowodem zapłaty.

Spis treści

Kiedy powstaje koszt przy zakupie na raty

Zasada jest bardzo prosta: koszt powstaje w momencie, gdy faktycznie ponosisz wydatek, czyli kiedy odbierasz towar lub otrzymujesz fakturę od sprzedawcy. To, że zapłata została rozłożona na raty, nie ma znaczenia. 

Przykład: kupujesz komputer do pracy za 6 000 zł na 12 rat po 500 zł. Koszt powstaje już w dniu zakupu – wtedy, gdy otrzymujesz komputer i fakturę. W księgowości wpisujesz więc 6 000 zł jako koszt jednorazowo, a kolejne raty traktujesz po prostu jako spłatę zobowiązania, nie jako kolejne koszty.

Raty to tylko sposób zapłaty, nie oddzielny wydatek. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy w ratach zawarte są dodatkowe opłaty – np. odsetki lub prowizje. Wtedy te koszty można rozliczyć dopiero w momencie ich faktycznej zapłaty. Dlatego warto czytać umowy dokładnie i wiedzieć, które elementy ceny to towar, a które to opłata za finansowanie.

Jak rodzaj zakupu wpływa na rozliczenie

Wszystko zależy od tego, co kupujesz i za ile. Jeśli cena zakupu nie przekracza 10 000 zł (dla czynnych podatników VAT liczy się kwota netto, dla zwolnionych z VAT – brutto), możesz taki zakup od razu zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Na przykład: kupujesz laptopa do biura za 8 000 zł na sześć rat. Już w dniu zakupu możesz całą kwotę wpisać w koszty, niezależnie od tego, że raty będziesz spłacać przez pół roku.

Jeśli jednak kupujesz coś droższego – np. maszynę produkcyjną, samochód albo sprzęt o wartości powyżej 10 000 zł – wtedy nie możesz od razu wrzucić całej kwoty w koszty. Taki zakup trzeba uznać za środek trwały, czyli majątek, który służy firmie przez dłuższy czas. Wtedy rozlicza się go poprzez amortyzację – czyli stopniowe wpisywanie wartości sprzętu w koszty w kolejnych miesiącach. Raty nie mają tu żadnego znaczenia.

Przykład: kupujesz maszynę za 50 000 zł na 24 raty. Wprowadzając ją do ewidencji środków trwałych, ustalasz stawkę amortyzacji, np. 20% rocznie. W takim przypadku co miesiąc wpisujesz w koszty 833 zł (czyli 1/60 wartości rocznie), niezależnie od tego, jak płacisz raty.

Z kolei jeśli kupujesz coś, co nie jest środkiem trwałym, jak licencję na program, szkolenie czy drukarkę biurową, to możesz ująć cały koszt od razu, w momencie rozpoczęcia korzystania z zakupionej usługi lub towaru. Na przykład: grafik kupuje roczną licencję na program Adobe za 2 400 zł płatną w 12 ratach. Cały koszt (2 400 zł) wpisuje jednorazowo w momencie zakupu, a raty traktuje jako spłatę.

Odsetki, prowizje i inne opłaty dodatkowe

Zakupy na raty często wiążą się z dodatkowymi kosztami – np. odsetkami, prowizjami, ubezpieczeniem kredytu czy opłatą manipulacyjną. Te koszty nie są częścią ceny towaru i nie można ich rozliczyć z góry. Stają się kosztem dopiero w momencie zapłaty.

Przykład: kupujesz telefon do firmy za 4 800 zł, ale po podliczeniu wszystkich kosztów całkowita kwota spłaty wynosi 5 200 zł. Różnica, czyli 400 zł, to właśnie koszt finansowania – odsetki i prowizje. Tę część możesz rozliczać w kosztach dopiero w momencie zapłaty każdej raty, a nie od razu przy zakupie.

Dobrze jest, gdy umowa ratalna lub harmonogram spłat jasno pokazuje, ile wynosi część kapitałowa (czyli cena towaru), a ile część odsetkowa. To bardzo ułatwia poprawne rozliczenie i pozwala uniknąć błędów podczas kontroli skarbowej.

Napisz nam w czym możemy Ci pomóc

Jak dokumentować zakup na raty

Najważniejszym dokumentem jest faktura zakupu – musi być wystawiona na pełną wartość towaru lub usługi, nawet jeśli płacisz w ratach. Do tego warto przechowywać umowę ratalną, harmonogram spłat i potwierdzenia przelewów. Jeśli kupujesz drogi sprzęt powyżej 10 000 zł, dodaj także dokument OT (czyli przyjęcie środka trwałego do użytkowania).

Pamiętaj, że odliczenia VAT dokonuje się na podstawie faktury, a nie spłaconych rat. To znaczy, że jeśli jesteś czynnym podatnikiem VAT, możesz odliczyć cały podatek już przy zakupie, nawet jeśli zapłata za towar rozłoży się w czasie.

Zakup na raty a leasing

Wielu przedsiębiorców używa słów „raty” i „leasing” zamiennie, ale w rzeczywistości są to dwa zupełnie różne sposoby finansowania zakupów. Różnią się nie tylko formalnie, ale też podatkowo – i to w sposób, który ma realny wpływ na rozliczenia firmy.

W przypadku zakupu na raty sprawa jest prosta: kupujesz towar lub sprzęt i od razu stajesz się jego właścicielem. Raty to tylko sposób zapłaty – czyli rozłożenie płatności na mniejsze części, które spłacasz w ustalonym terminie. W praktyce działa to podobnie jak zwykły zakup, tyle że płacisz w czasie. Jeśli kupujesz na raty komputer, telefon czy maszynę, to od dnia zakupu możesz z niego korzystać tak, jak chcesz, i wprowadzasz go do majątku firmy. To Ty amortyzujesz sprzęt (jeśli jego wartość przekracza 10 000 zł) i sam rozliczasz go w kosztach.

W przypadku leasingu sytuacja wygląda inaczej. Tu właścicielem sprzętu przez cały czas trwania umowy jest firma leasingowa (czyli leasingodawca), a Ty tylko go używasz. Co miesiąc płacisz raty leasingowe, które obejmują opłatę za korzystanie ze sprzętu i – w zależności od umowy – inne koszty, jak ubezpieczenie czy serwis. Dopiero po zakończeniu umowy możesz wykupić przedmiot leasingu (np. samochód czy maszynę) i dopiero wtedy staje się on Twoją własnością.

Pod względem podatkowym różnice są znaczące. W zakupie ratalnym to Ty jesteś właścicielem, więc to Ty dokonujesz amortyzacji, a do kosztów możesz zaliczyć odpisy amortyzacyjne i ewentualne odsetki od rat. W leasingu natomiast amortyzacji dokonuje leasingodawca, a Ty wrzucasz w koszty comiesięczne raty leasingowe, które są traktowane jak opłata za użytkowanie.

Dla zobrazowania: jeśli kupisz samochód służbowy na raty za 100 000 zł, możesz wprowadzić go do ewidencji środków trwałych i rozliczać amortyzację przez kilka lat. Jeśli natomiast weźmiesz ten sam samochód w leasing operacyjny, nie amortyzujesz go – zamiast tego co miesiąc zaliczasz do kosztów raty leasingowe (np. 2 000 zł miesięcznie) oraz inne wydatki związane z użytkowaniem auta, takie jak paliwo czy serwis.

W praktyce wybór między zakupem na raty a leasingiem zależy od potrzeb firmy. Raty są prostsze i bardziej bezpośrednie – masz sprzęt na własność od razu, bez dodatkowych formalności. Leasing natomiast często daje większe korzyści podatkowe w krótkim okresie i mniejsze obciążenie finansowe na start, ale własność uzyskujesz dopiero po zakończeniu umowy.

Warto też pamiętać, że leasing bywa atrakcyjny przy droższych środkach trwałych – np. samochodach, koparkach, liniach produkcyjnych – bo nie wymaga angażowania dużych środków własnych. Natomiast przy mniejszych zakupach, takich jak komputery, drukarki czy sprzęt biurowy, prostszy i bardziej elastyczny jest zakup ratalny.

Podsumowanie

Zakup na raty to wygodny sposób finansowania firmowych wydatków, który nie zmienia zasad podatkowych. Dla urzędu skarbowego liczy się nie to, jak płacisz, ale co kupujesz i czy wydatek jest związany z działalnością. Koszt powstaje w momencie zakupu, a nie przy każdej racie. Jeśli to drogi sprzęt – rozliczasz go przez amortyzację, jeśli tańszy – jednorazowo. Raty to tylko forma płatności, nie osobny koszt. Wystarczy dobra dokumentacja, a zakupy ratalne można rozliczać bez obaw i w pełni zgodnie z przepisami.

prawnik Michał Myśliwy

Prawnik
Michał Myśliwy

Prawnik i praktyk w obszarze ochrony danych osobowych oraz compliance. Od momentu wejścia w życie RODO aktywnie pełni funkcję Inspektora Ochrony Danych w spółkach akcyjnych i spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu rozwiązań z zakresu ochrony danych i compliance, opartych na realnych procesach biznesowych, ryzykach oraz odpowiedzialności zarządczej.

Udostępnij ten post
Facebook
LinkedIn