Błędy i ryzyko przy rozwiązywaniu umowy o pracę 

Rozwiązanie umowy o pracę jest jedną z najbardziej ryzykownych decyzji podejmowanych przez pracodawcę. W praktyce źródłem sporu nie bywa wyłącznie sama decyzja o zakończeniu zatrudnienia, lecz sposób, w jaki została ona przygotowana, uzasadniona i przeprowadzona. Prawo pracy stawia w tym obszarze wysokie wymagania, ponieważ wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia ingeruje w stabilność zatrudnienia, a tym samym w jedną z podstawowych wartości chronionych przez Kodeks pracy. Z tego powodu nawet pracodawca przekonany o słuszności swojej decyzji może przegrać proces, jeżeli nie wykaże jej podstaw albo naruszy reguły proceduralne.

Z perspektywy sporów sądowych kluczowe znaczenie mają cztery przepisy: art. 45, art. 47, art. 56 i art. 58 Kodeksu pracy. To one określają, jakie roszczenia przysługują pracownikowi w razie wadliwego zakończenia stosunku pracy oraz jakie skutki finansowe może ponieść pracodawca. Dla pełnego obrazu trzeba jednak uwzględnić również art. 47¹ Kodeksu pracy, ponieważ to właśnie on określa wysokość odszkodowania należnego przy wadliwym wypowiedzeniu umowy o pracę. Art. 45 wskazuje bowiem samo roszczenie, natomiast art. 47¹ ustala jego wymiar.

Spis treści

Wadliwe rozwiązanie umowy o pracę - na czym polega problem

Największym błędem przy analizie tej problematyki jest sprowadzanie jej do prostego pytania, czy pracownik „zasługiwał” na zwolnienie. W prawie pracy nie wystarcza samo subiektywne przekonanie pracodawcy, że współpraca powinna się zakończyć. Znaczenie mają dwa odrębne zagadnienia: po pierwsze, czy istniała rzeczywista i prawnie relewantna podstawa do rozwiązania umowy, a po drugie, czy pracodawca zastosował prawidłowy tryb oraz dochował wszystkich wymagań przewidzianych przez przepisy.

Wadliwość może więc przybrać co najmniej dwie postacie. Pierwsza to nieuzasadnione wypowiedzenie, czyli takie, w którym wskazana przyczyna nie jest konkretna, rzeczywista lub dostatecznie doniosła. Druga to naruszenie przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę, a więc uchybienie formalne lub materialne dotyczące samej procedury. Te dwa typy wadliwości mogą występować oddzielnie, ale bardzo często pojawiają się łącznie. Pracodawca może bowiem jednocześnie błędnie ocenić stan faktyczny i nieprawidłowo sporządzić oświadczenie o rozwiązaniu umowy.

Skutki wadliwego wypowiedzenia

Art. 45 § 1 Kodeksu pracy stanowi, że jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione albo narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy – stosownie do żądania pracownika – orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu, o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Przepis ten ma podstawowe znaczenie, ponieważ pokazuje, że wadliwe wypowiedzenie nie prowadzi wyłącznie do odpowiedzialności odszkodowawczej. Może ono doprowadzić również do reaktywacji stosunku pracy.

W praktyce oznacza to trzy możliwe warianty rozstrzygnięcia. Jeżeli okres wypowiedzenia jeszcze trwa, pracownik może domagać się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne. Jeżeli umowa już się rozwiązała, może żądać przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach. Alternatywnie może domagać się odszkodowania. Konstrukcja tego przepisu wyraźnie pokazuje, że pracownik nie jest skazany wyłącznie na rekompensatę pieniężną, lecz może dążyć również do dalszego trwania zatrudnienia.

Jednocześnie art. 45 § 2 przewiduje istotne ograniczenie. Sąd pracy może nie uwzględnić żądania uznania wypowiedzenia za bezskuteczne albo przywrócenia do pracy, jeżeli ustali, że takie rozstrzygnięcie byłoby niemożliwe lub niecelowe. Wówczas zamiast tego orzeka o odszkodowaniu. Oznacza to, że roszczenie pracownika wyznacza kierunek sprawy, ale nie odbiera sądowi prawa do oceny, czy dalsze zatrudnienie jest w danych okolicznościach zasadne.

Wyjątkowo silna jest pozycja pracowników objętych szczególną ochroną trwałości stosunku pracy. Art. 45 § 3 wyłącza wobec nich zasadniczo możliwość oparcia rozstrzygnięcia wyłącznie na kryterium niecelowości przywrócenia do pracy. Dotyczy to między innymi pracowników w wieku przedemerytalnym z art. 39, pracownic w ciąży i w okresie urlopu macierzyńskiego oraz innych osób chronionych na podstawie przepisów szczególnych. W tych przypadkach pole manewru pracodawcy jest istotnie węższe.

Wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy

Jeżeli sąd przywróci pracownika do pracy, konsekwencją nie jest tylko obowiązek ponownego dopuszczenia go do wykonywania obowiązków. Art. 47 Kodeksu pracy przewiduje dodatkowo wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Co do zasady przysługuje ono w wysokości nie większej niż za 2 miesiące, a gdy okres wypowiedzenia wynosił 3 miesiące – nie więcej niż za 1 miesiąc.

Przepis ten pokazuje, że przywrócenie do pracy nie jest neutralne finansowo. Pracodawca ponosi bowiem podwójny ciężar: musi ponownie zatrudniać pracownika oraz wypłacić mu przewidziane przez ustawę świadczenie za okres, w którym pozostawał on bez pracy po wadliwym wypowiedzeniu.

W przypadku pracowników szczególnie chronionych konsekwencje są jeszcze dalej idące. Art. 47 przewiduje, że pracownikowi, o którym mowa w art. 39, oraz pracownicy w ciąży lub w okresie urlopu macierzyńskiego wynagrodzenie przysługuje za cały czas pozostawania bez pracy. To samo dotyczy innych przypadków, w których rozwiązanie umowy podlega ograniczeniu z mocy przepisu szczególnego. Z punktu widzenia ryzyka procesowego jest to jeden z najpoważniejszych obszarów odpowiedzialności pracodawcy, ponieważ wielomiesięczne postępowanie sądowe może przełożyć się na bardzo wysokie należności.

Napisz nam, w czym możemy Ci pomóc

Niezgodne z prawem rozwiązanie bez wypowiedzenia

Jeszcze większe ryzyko powstaje wtedy, gdy pracodawca decyduje się na rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. Ten tryb ma charakter wyjątkowy i może być zastosowany tylko w sytuacjach ściśle określonych przez ustawę. Jeżeli pracodawca rozwiązuje umowę bez wypowiedzenia mimo braku ustawowej podstawy albo z naruszeniem wymogów przewidzianych przez przepisy, po stronie pracownika powstają roszczenia z art. 56 Kodeksu pracy.

Zgodnie z art. 56 § 1 pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Ustawodawca przyjmuje więc podobny model ochrony jak przy wadliwym wypowiedzeniu, ale odnosi go do najbardziej dolegliwej formy zakończenia zatrudnienia.

Jednocześnie art. 56 § 2 nakazuje odpowiednie stosowanie art. 45 § 2 i 3. Oznacza to, że również przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia sąd może – w określonych sytuacjach – zastąpić przywrócenie do pracy odszkodowaniem, a w sprawach dotyczących pracowników szczególnie chronionych zakres tej swobody pozostaje ograniczony.

W praktyce tryb natychmiastowy jest najczęstszym źródłem przegranych sporów po stronie pracodawcy. Wynika to z tego, że wymaga on szczególnie starannego wykazania przesłanek. Jeżeli pracodawca nie udowodni ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych albo innej podstawy ustawowej, sąd z reguły ocenia taki sposób rozwiązania umowy bardzo rygorystycznie.

Wysokość odszkodowania przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia

Art. 58 Kodeksu pracy określa wysokość odszkodowania należnego na podstawie art. 56. Wynosi ono równowartość wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Jeżeli zaś chodzi o umowę zawartą na czas określony, odszkodowanie odpowiada wynagrodzeniu za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia.

Jest to rozwiązanie bardziej sztywne niż przy wadliwym wypowiedzeniu. W tym wypadku ustawodawca nie pozostawia szerokiego przedziału między minimum a maksimum, lecz wiąże wysokość odszkodowania z okresem wypowiedzenia albo z pozostałym czasem trwania umowy terminowej. Z punktu widzenia praktyki oznacza to, że już sama konstrukcja zawartej umowy oraz długość okresu wypowiedzenia wpływają na przyszły poziom ryzyka finansowego.

Od czego zależy wysokość świadczeń

Pytanie o wysokość należności pracownika nie może być analizowane wyłącznie przez pryzmat art. 45, 47, 56 i 58. W przypadku wadliwego wypowiedzenia zasadnicze znaczenie ma również art. 47¹ Kodeksu pracy, zgodnie z którym odszkodowanie, o którym mowa w art. 45, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres od 2 tygodni do 3 miesięcy, nie niższej jednak od wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Oznacza to, że wysokość odszkodowania przy wadliwym wypowiedzeniu zależy przede wszystkim od długości okresu wypowiedzenia oraz od granic ustawowych przewidzianych w tym przepisie.

W praktyce można więc wyróżnić kilka czynników decydujących o wysokości świadczeń:

Po pierwsze, znaczenie ma tryb rozwiązania umowy. Inaczej kształtują się zasady odpowiedzialności przy zwykłym wypowiedzeniu, a inaczej przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia. Przy wypowiedzeniu wysokość odszkodowania ustala się w oparciu o art. 47¹, natomiast przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia – w oparciu o art. 58.

Po drugie, znaczenie ma rodzaj roszczenia wybranego przez pracownika i uwzględnionego przez sąd. Jeżeli sąd przywraca pracownika do pracy, pojawia się wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy na podstawie art. 47 przy wadliwym wypowiedzeniu albo art. 57 przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia. Jeżeli natomiast orzeka wyłącznie odszkodowanie, zastosowanie mają odpowiednio art. 47¹ albo art. 58.

Po trzecie, istotna jest długość okresu wypowiedzenia. To ona wyznacza minimalny poziom odszkodowania przy wadliwym wypowiedzeniu oraz pełną wysokość odszkodowania przy rozwiązaniu bez wypowiedzenia. Im dłuższy ustawowy lub umowny okres wypowiedzenia, tym wyższy może być ciężar ekonomiczny nieprawidłowej decyzji pracodawcy.

Po czwarte, duże znaczenie ma szczególna ochrona pracownika. W sprawach dotyczących pracowników chronionych sąd ma mniejszą swobodę zastępowania przywrócenia do pracy odszkodowaniem, a wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy może obejmować cały ten okres, a nie tylko ustawowe maksimum przewidziane dla pracowników nieobjętych ochroną.

Najczęstsze błędy po stronie pracodawcy

Najbardziej typowym błędem jest nieprecyzyjne sformułowanie przyczyny wypowiedzenia. Pracodawca posługuje się wówczas sformułowaniami ogólnymi, ocennymi i niedającymi się zweryfikować. Takie uzasadnienie nie buduje przekonującej podstawy procesowej, ponieważ nie pozwala sądowi ocenić, jakie konkretne okoliczności miały uzasadniać zakończenie stosunku pracy.

Drugim częstym błędem jest utożsamianie trudności organizacyjnych lub napięć personalnych z ustawową podstawą do rozwiązania umowy. Konflikt w zespole, pogorszenie relacji czy utrata zaufania nie tworzą jeszcze automatycznie wystarczającej podstawy do wypowiedzenia albo tym bardziej do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Każda z tych okoliczności wymaga konkretnego osadzenia w faktach i wykazania jej wpływu na stosunek pracy.

Trzeci błąd polega na niedostatecznym przygotowaniu materiału dowodowego. W praktyce sądowej bardzo często okazuje się, że pracodawca był przekonany o zasadności decyzji, lecz nie potrafił jej wykazać w sposób procesowo użyteczny. Rozwiązanie umowy o pracę powinno być poprzedzone uporządkowaniem dokumentów, zdarzeń, ocen okresowych, korespondencji lub innych dowodów, które pokażą rzeczywisty przebieg sytuacji.

Czwarty obszar ryzyka dotyczy nadużywania trybu natychmiastowego. Rozwiązanie bez wypowiedzenia jest instrumentem wyjątkowym, dlatego próba zastosowania go do przypadków granicznych albo organizacyjnie wygodnych zwykle kończy się poważnym sporem. Im bardziej radykalny tryb działania wybiera pracodawca, tym bardziej rygorystycznej ocenie podlega jego decyzja.

Ryzyko pracodawcy nie ogranicza się do odszkodowania

Wadliwe rozwiązanie umowy o pracę nie jest wyłącznie problemem kwoty zasądzonej przez sąd. Ryzyko pracodawcy ma charakter szerszy. Obejmuje możliwość przywrócenia pracownika do pracy, obowiązek wypłaty wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, konieczność odtworzenia zatrudnienia na poprzednich warunkach oraz destabilizację organizacyjną w zakładzie pracy. W przypadku pracowników szczególnie chronionych ryzyko to wyraźnie rośnie, ponieważ ustawodawca wzmacnia ich pozycję zarówno w zakresie samych roszczeń, jak i skutków finansowych.

Dlatego najpoważniejszym błędem nie jest wyłącznie formalna wadliwość pisma wypowiadającego umowę. Znacznie większym problemem bywa brak całościowej oceny skutków prawnych planowanego zwolnienia. Rozwiązanie umowy o pracę powinno być poprzedzone analizą podstawy materialnej, prawidłowości trybu, zakresu ochrony pracownika oraz przewidywalnych konsekwencji procesowych.

Podsumowanie

Art. 45, art. 47, art. 56 i art. 58 Kodeksu pracy tworzą podstawowy mechanizm ochrony pracownika przed wadliwym rozwiązaniem umowy o pracę. Wynika z nich, że nieuzasadnione albo niezgodne z prawem wypowiedzenie może prowadzić do uznania go za bezskuteczne, przywrócenia do pracy albo zasądzenia odszkodowania, natomiast bezprawne rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia otwiera drogę do przywrócenia do pracy albo do odszkodowania. Wysokość świadczeń zależy od trybu rozwiązania umowy, rodzaju wybranego roszczenia, długości okresu wypowiedzenia oraz tego, czy pracownik korzysta ze szczególnej ochrony. Dla pełnej oceny wysokości odszkodowania przy wadliwym wypowiedzeniu konieczne jest także uwzględnienie art. 47¹ Kodeksu pracy, który określa jego ustawowy przedział.

Najważniejszy wniosek jest praktyczny: w sporach dotyczących rozwiązania umowy o pracę sąd nie bada wyłącznie tego, czy pracodawca chciał zakończyć współpracę, lecz czy miał do tego prawidłowo wykazaną podstawę i czy działał w granicach prawa. To właśnie na tym etapie powstaje większość błędów, które później stają się źródłem odpowiedzialności finansowej i procesowej.

prawnik Michał Myśliwy

Prawnik
Michał Myśliwy

Prawnik i praktyk w obszarze ochrony danych osobowych oraz compliance. Od momentu wejścia w życie RODO aktywnie pełni funkcję Inspektora Ochrony Danych w spółkach akcyjnych i spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością. Specjalizuje się w projektowaniu i wdrażaniu rozwiązań z zakresu ochrony danych i compliance, opartych na realnych procesach biznesowych, ryzykach oraz odpowiedzialności zarządczej.

Udostępnij ten post
Facebook
LinkedIn